IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Anastazja "Hel" Kryłow

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Anastazja Kryłow

Anastazja Kryłow
członek gangu



Rola : Członek gangu Risen Ashes Order

Wiek : 24
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Petersburg, Rosja
Liczba postów : 5

blank

Anastazja "Hel" Kryłow  Empty
PisanieTemat: Anastazja "Hel" Kryłow    Anastazja "Hel" Kryłow  Empty05.11.19 21:28

Kryłow
Anastazja Helena "Hel"

Russia


Hel od lat najmłodszych pilnie strzeże własnych sekretów. A zwłaszcza tych dotyczących jej rodziny. Zdaje sobie sprawę, że te w nieodpowiednich rękach mają wartość niepomiernie wyższą niż dobra materialne. A w jej przypadku byłaby to wręcz bajońska suma. Tych, którzy wyraziliby chęci skrzywdzenia kobiety jest bez liku. Mówią, że wzięła się znikąd, że nie jest stąd. Mają rację. I jej nie mają.
Prawdą jest, że nieco pamięta czasy, gdy wszystko zaczęło zmierzać ku nieuniknionemu końcowi. Nieujarzmione pożary lasów w Amazonii, lawinowe topnienie lodowców, masowy pomór ryb i zwierząt, niekończące się okresy suszy. Od pokoleń jej familia, we krwi której płynęła błękitna krew, mieszkała na terenach niegdysiejszej Rosji. Będąc podlotkiem nasłuchała się opowieści o dalekich krewnych walczących za carską Rosję, a ich mieszkanie pełne było duchów w postaci starych, ciężkich obrazów olejnych, rozpadających się pod dotykiem dokumentów potwierdzających nobilitację nieżyjących od dawna agnatów, bibelotów o wysokiej wartości, czy też albumów wypełnionych portretami antenatów. Jak przez mgłę pamięta, gdy utworzono rosyjski Fort, zrzeszający się wokół jedynej, prawdziwej wiary, mającej nieść ludziom ukojenie w łasce bożej i poczuciu bezpieczeństwa. Pomimo pozorów dobrobytu i życia w pokoju panowała niepodzielna, autorytarna władza. Z czasem doszło do zawłaszczenia majątków osobistych na rzecz dobra komuny, jednak gdy głowa rodu, Iwan Wasilljewicz Kryłow, postanowił odmówić wykonania rozkazu, został wtrącony wraz z rodziną do więzienia. Uratowały ich stare, wielopokoleniowe znajomości, które umożliwiły im, pod osłoną nocy, ucieczkę, przez co zmuszeni byli pozostawić za sobą cały dobytek, wszelkie więzy rodzinne, bogatą historię rodu. Błąkali się po terenach spustoszonych przez katastrofy naturalne, ciężko wiążąc koniec z końcem przez ponad dwa lata, docierając w końcu do kanadyjskiego Fortu Florence.


Fort Florence

Pomimo pierwszego zachłyśnięcia się dobrobytem panującym w forcie, okazało się, że szlachectwo jest tu nic niewarte, a najwyższą walutę stanowi przede wszystkim ciężka praca. Dla rodziców Anastazji, zwłaszcza dla ojca, wychowanego w przeświadczeniu o własnej wyższości, który wręcz gardził jakąkolwiek fizyczną pracą, niemającą nic wspólnego z zajmowanym urzędem, było to okrutne poniżenie. Chociaż starał się, zaharowując się codziennie do granic w ciasnych szybach kopalnianych, zaczął równocześnie coraz bardziej marnieć w oczach. Upokorzenie, które pożerało go od środka, stało się ostatecznie przyczyną jego zgubienia.
Prawdziwym jest również fakt, że jej rodzina została deportowana z okręgu Newcrest, gdy miała trzynaście lat. Wciąż pamięta, że tamten dzień był ciepły i wyjątkowo suchy. Oraz, że z samego rana usłyszała tłuczony talerz i podniesione głosy rodziców. Jako że nie urodziła się wczoraj, wywnioskowała z wrzasków, że papa podjął się absurdalnej próby przywrócenia rodzinie dawnej świetności poprzez zaangażowanie się w nielegalny handel. Niestety jeden ze wspólników wydał go w celu ratowania własnej pozycji. Dalszy jazgot zagłuszony został przez istne pandemonium. Ponownie w ich życie wkroczył koszmar. Do domu wkroczyła jednostka bezpieczeństwa, zsyłając ich w rezultacie na tereny Outlandu. Hel do dziś pamięta wyraz obrzydzenia malującego się na twarzy matki. Jej dotychczas piękne rysy twarzy wydłużyły się, ukazując w pełnej krasie brzydotę kobiety. Od tamtej pory nie pamiętała, aby matma kiedykolwiek odniosła się czule do swego męża, okazała najmniejszy przejaw miłości. To, co między nimi kiedyś było, rozprysło się na tysiące maleńkich kawałeczków, które ich łączyły ze sobą, teraz będąc jedynie solą w oku. Niedługo po przeniesieniu do ostatniej strefy Fortu, Anka Kryłow w końcu pękła, a wyrwa, którą tego dnia wytworzyła, jątrzyć się będzie przez następne lata. Nieobecny duchem i ciałem ojciec Anastazji, który całymi popołudniami przesiadywał na sfatygowanym krześle, nie zdążył nawet zareagować, gdy jego żona stanęła przed nim ze zwykłym, kuchennym nożem, i jednym, czystym chlaśnięciem, podcięła mu gardło. Następnie, jak wynikało z wniosków sąsiadów, którzy znaleźli wrzeszczącą i klęczącą we krwi rodziców Anastazję, kobieta poderżnęła własny gardziel. Tamte dni otula gęsty, nieprzenikniony mrok niepamięci, jednak koszmary senne lubują się w chadzaniu własnymi drogami.


Outland

Od tamtego dnia Hel nie miała nikogo, ani niczego. Wówczas zrozumiała również, że nie miała nic do stracenia. Była nastolatką pokaleczoną głęboko przez los, osamotnioną, dlatego w poszukiwaniu samej siebie i namiastki rodziny, trafiła w szemrane szeregi ludzi, którzy zdawali się dawać jej poczucie ciepła i bezpieczeństwa. Wszelkie pomniejsze słowa pochwały stanowiły wówczas fundament jej istnienia przez kilka długich, niemożebnie ciągnących się lat, które spędziła z tymi wyrzutkami. Mimo wszystko była wówczas dzieckiem, które potrzebowało aprobaty i chociażby substytutu miłości, nie ważne czyjej. Dlatego też starała się dawać z siebie wszystko podczas każdej misji, wyprawy. Kradzieże, groźby, napaści z bronią? Nie był to żaden problem. W ramach nagrody dostawała również wszelkie dostępne używki, które pozwalały jej na moment odciąć się od rzeczywistości, zapomnieć o wszystkim.
Podczas jednego ze standardowych wypadów do pustego pod nieobecność właściciela domu, by zabrać skrywane przezeń marne kosztowności, natknęła się na staruszka, najwyraźniej jednego z mieszkańców. Zaskoczył ją podczas plądrowania kuchennych szuflad. Jako że rzucił się na nią, w przypływie samoobrony strzeliła do niego z pistoletu. Głuchy huk wypełnił jej uszy wysokim, brzęczącym dźwiękiem, a nogi ugięły się pod nią niczym piórko na widok małej plamy krwi, która zaczęła się powiększać. Wypuściła broń z, która z łoskotem upadła na kafelki. Urywany, charczący głos seniora napełnił pomieszczenie. Dziewczyna położyła drżące dłonie na swojej twarzy, zakrywając usta, by nie krzyknąć.
Na jej nieszczęście usłyszała niebawem ostrożne, zbliżające się kroki stawiane na zewnątrz. Niczym w transie nie mogła się ruszyć, przerażona spoglądając na rozchylające się stare drzwi. Wejściem cicho wszedł młody mężczyzna, mierząc muszką na wysokości swojej piersi. Kiedy jednak zobaczył zastane pobojowisko, szybko schował broń i przykucnął przy zwłokach. Na jej oczach zaczął reanimację staruszka. Przerażona Hel wpatrywała się jak urzeczona w bezowocne próby uratowania mężczyzny. Gdy te spełzły na niczym, nieznajomy odwrócił się w jej stronę. Jej spojrzenie skupiło się na jaskrawoczerwonej krwi na jego rękach. Chwilę później podniósł się i skierował kroki w stronę Anastazji. Jej serce stanęło.
Tamtego dnia została uratowana przed samą sobą. Przed otchłanią, która pochłaniała jej duszę, pożerała jej życie, wolną wolę, wszelkie zasady moralne. Życie zaczęło nabierać dla niej jasnych barw. Odnalazła wreszcie swoje miejsce na tym nowym, paskudnym świecie na opak, gdzie nic nie jest takie jak być powinno, a ludzie zmuszani są do czynienia okropnych rzeczy tylko po to, by mieć szansę na przeżycie. Tego dnia zerwała symbolicznie z przeszłością i przyjęła pseudonim Hel. Stała się nową, całkowicie anonimową osobą. Luca, jej wybawca, zabrał ją do swojego gangu, Risen Ashes Order, w którym był szanowaną jednostką ze względu na dogłębną znajomość medycyny. Dziewczyna zaczęła na nowo uczuć się zasad obowiązujących w społeczeństwie gangu, zmotywowana by przystosować się do nowego życia. Jako że była mała i zwinna, działała na początku jako informator, zbierając masę informacji, często z pozoru nieprzydatnych, które jednak po spojrzeniu nań z pewnej odległości, w połączeniu z innymi, stanowiły wartościową całość. Z czasem jednak awansowała w hierarchii gangu do tego stopnia, że obecnie jest pośród najbardziej zaufanych członków, którzy mają wpływ na obecne, przyszłe i niedoszłe działania grupy. Jednak głębokie rany na duszy nigdy się nie zasklepiły, a historia ściga ja niczym wygłodniałe zwierzę po nocach, przez co zachowała wiele pozornie negatywnych atrybutów. W tym chłodne, racjonalne spojrzenie na sytuacje, zdecydowanie i bezwzględność, co pozwoliło jej wznieść się na wyżyny pośród członków Risen Ashes. Mając co nieco do powiedzenia rzucała nowy ogląd na sprawy w taki sposób, by gang nie stracił na tym, a jedynie zyskał nowe wpływy, materiały czy sprzymierzeńca w walce z systemem.
Zafascynowana osobą Luci starała się do niego od tamtego momentu zbliżyć, chcąc bliżej go poznać. Wraz z upływającymi latami i wspólnie spędzonemu czasowi stał się jej najbliższym przyjacielem, powiernikiem tych niewielu tajemnic, które mogła zdradzić. Resztę jednak zdecydowana była zabrać ze sobą do grobu. Wiedziała, że znajdują się gdzieś ludzie zdolni zagrozić jej pozycji, jej nowostworzonemu, misternie wypracowanemu życiu, które tak ceniła. Koniec końców skończyła zakochana do reszty w mężczyźnie, jednak jest to uczucie dogłębnie jednostronne. Luca jest, podobnie jak ona, wyrzutkiem. Z tą różnicą, że wydalili go z Panoramy. Jak? Hel wciąż się nie dowiedziała. Wiedziała jedynie, że pozostała tam jego ukochana żona, Fable. Gorejący żal i strach przed odrzuceniem nie pozwolił jej nigdy wyjawić swych uczuć. Stara się jednak być dla niego przyjaciółką, oparciem, wspierając najlepiej jak potrafi. Niepotrzebne uczucia chowa głęboko w sercu. Niemniej samo patrzenie na niego podczas, gdy opatrywał rannych czy wykonywał zwykłe badania kontrolne, to błyszczące, mocno zarysowane spojrzenie było dla niej czymś, co dawało jej siłę. Aspirował ją swoim oddaniem sprawie, swoją bezinteresownością, opanowaniem na widok ran. Był osobą, za którą nie wahałaby się oddać życie. Zwykle żartuje, że nieustannie stara się go chronić, choć prawdą jest, że to on daje jej moralne oparcie.
Patrząc wstecz, Hel widziała wyraźnie, że winowajcą wszelkich nieszczęść w jej życiu był ojciec. Duma nie pozwoliła mu się głośno przyznać do upadku, usilnie starając się powrócić do dawnego życia. Choć sama znalazła się na podobnej drodze do upadku, szczęśliwie została ocalona. Teraz stara się, na swój własny, nie do końca widoczny sposób, pomagać innym. I jak najlepiej przeżyć pozostały czas.



Powrót do góry Go down
 
Anastazja "Hel" Kryłow
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fort Florence :: Portal :: postacie :: rozszerzenia-
Skocz do: