IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 From Russia with love

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty09.11.19 1:21

Zmartwiło ją trochę to, co Konstantin powiedział o swoim ojcu i jego podejściu do niego. Dlatego, kiedy przestali się całować, Raisa przytuliła się do niego na chwilę. No chyba po tamtym wydarzeniu to już mogła sobie pozwolić na tak drobną rzecz jak ta.
- To co, jak nie mam gołąbków to nie wbijasz? - spytała z jednocześnie zdziwioną i zawiedzioną miną.
W rzeczywistości miała je przygotowane, ale chciała się trochę podroczyć. W końcu on przyjeżdża dla niej czy dla jedzenia?!
- Nie powiem ci, czy je mam czy nie. Sam zobaczysz. A wtedy będzie za późno na ucieczkę! - mówiła, kiedy weszli do samochodu i puściła mu oczko.
Kiedy zapinała pasy, spojrzała w kierunku pozostawionego przez nich śmietnika na płotku. Skarciła się w myślach, ale już też nie chciało jej się wysiadać. Pozwoliła więc, aby tak zostało i odjechali w kierunku miasta.
Słysząc pytanie mężczyzny, spojrzała na niego trochę jak na debila.
- Powiedziałam im, że imprezę robię. W sumie lepiej dla mnie, bo oczekują, że zastaną syf straszny. A tak to wszystko będzie na swoim miejscu. Za jakieś trzy dni wracają, więc wątpliwe, że się spotkacie aktualnie. - uśmiechnęła się lekko.
Chyba, że aż tak mu się spodoba, że zostanie u niej te trzy dni. Ale chyba wolała poznać Yakovleva z rodziną dopiero za jakiś czas. W końcu wciąż mógł zepsuć tę randkę i dostać kopa w dupę na rozpęd z jej domu, jeżeli będzie chciał naciskać na nią w celu współżycia. Ale na razie dostawał od niej same plusy.
- Poza tym, czemu ty miałbyś mieć przypał? Coś knujesz?

Resztę czasu spędzili głównie na tym, że on prowadził a ona mówiła mu, gdzie dokładnie ma jechać. O tyle dobrze, że byli mniej więcej po tej samej stronie Fortu, więc po jakichś dwudziestu minutach byli na miejscu. Rosjanka wyskoczyła z auta w celu otworzenia bramy wjazdowej, dzięki czemu Konstantin mógł zaparkować na podjeździe przed jej niewielkim domem jednorodzinnym.
- To jak? Myślisz, że są gołąbki czy nie? - spytała, nonszalancko kładąc sobie jedną dłoń na biodrze.
Powrót do góry Go down
Konstantin Yakovlev

Konstantin Yakovlev
strażnik graniczny


http://fortflorence.forumpl.net/t64-konstantin-ramilyevich-yakovlev http://fortflorence.forumpl.net/t98-konstantin-yakovlev#103 http://fortflorence.forumpl.net/t86-konstantin-yakovlev#91 http://fortflorence.forumpl.net/t163-konstantin-yakovlev#173 http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Wiek : 34 lata
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 105

Administrator blank

From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty09.11.19 12:30

Docenił, że Raisa nie ciągnęła tematu jego rodziny, a przynajmniej nie w tym momencie. Nie miał nastroju, żeby zwierzać się jej ze swoich traum. Na to zapewne przyjdzie czas, gdy siądą kiedyś do butelki wódki. To był jego ulubiony moment na zwierzenia.
Przytulenie było wystarczającym i jakże miłym gestem. Mężczyzna objął dziewczynę ramieniem na krótko, bo tylko tyle znajdowali się w swoich objęciach.
- Co to za głupie pytanie? Odstawię cię i wracam do siebie – skoro ona mogła się z nim droczyć, to on też nie zamierzał odpuszczać, a przynajmniej do momentu, gdy według niego nie będzie przekraczał jakiejś granicy. Mimo wszystko był o wiele bardziej zdystansowany emocjonalnie, niż Raisa, która już zdążyła gadać do niego o czynności wydalania. Dziwaczna kobieta, doprawdy. Dopiero teraz Konstantin zaczął podejrzewać czemu nie miała aktualnie faceta. Może było to słabe z jego strony, bo na tym etapie powinien zachwycać się jaka to jest piękna i cudowna, idealna, nie skupiać się jeszcze na jej wadach, ale cóż. Może lepiej, że tak wcześnie się o nich zorientował? Przynajmniej teraz wiedział, że Raisa nie jest dla każdego, a on może był jednym z tych nielicznych, którzy byli w stanie z nią wytrzymać. - Podobno nigdy nie jest za późno na ucieczkę. Zawsze mogę wyskoczyć oknem – wzruszył lekko ramionami. Nie żeby kiedykolwiek tak zrobił, to jego brat miał takie przygody. Przy każdej okazji opowiadał, jak był na noc u jakiejś laski, jej rodzice niespodziewanie wrócili, a ten musiał ratować się taktycznym odwrotem z pierwszego piętra. Konstantin nie chciał mu do końca wierzyć i stawiał na to, że historia jest przez niego mocno podkoloryzowana, ale nie zamierzał w to wnikać. Niech ma. Niech se gada.
Pokiwał głową słysząc odpowiedź o rodzicach. Chociaż w pierwszej kolejności nie spodziewał się, że ich w ogóle zastanie, to jednak wolał przyjemność poznania ich odłożyć na kiedy indziej… jeśli w ogóle miało do tego dojść, a ich znajomość dotrwa do takiego etapu. Rudy karcił się w swoich myślach za każdym razem, kiedy zagalopował się zbytnio. Wiedział, że takie wypady w przyszłość mogą skończyć się dużym zawodem, bo tak zwykle bywało.
Spojrzał na nią przelotnie. Akurat wyjeżdżali z pustkowia, a nigdy nie wiadomo, kiedy jakiś bachor postanowi wskoczyć przed maskę. Droga hamowania na śniegu była przerażająco długa. Konstantin miał dziwne przeczucie, że Raisa zadaje to pytanie tylko po to, żeby go sprawdzić. Skąd? Za dużo przebywał z facetami, żeby nie wiedzieć, że wszyscy chcą dobrać się swoim randkom do majtek najlepiej już na pierwszym spotkaniu. Tylko Kostek był taki… dziwny. Nie nalegał, nie robił podchodów, tylko zawsze cierpliwie czekał. Czasem serio nie dziwił się, czemu ojciec tak po nim jeździ. Odstawał od swojego brata na kilometry, a według Ramilyeva to właśnie Andrei, tak podobny do niego samego, był przykładem mężczyzny idealnego.
- Nie wiem, może twoi rodzice nie lubią rudych – odpowiedział tylko udając, że właśnie nie miał serii przemyśleń na temat tego, czy Raisa obawia się, że będzie chciał ją zgwałcić.
Zaparkował sprawnie na podjeździe i wysiadł z auta. Zajrzał ponownie do bagażnika, żeby wyjąć z niego sportową, czarną torbę na ramię, którą zapewne zabierał ze sobą na siłownię. Podszedł do dziewczyny i stanął przed nią.
- Jak nie gołąbki, to chociaż bigos – odpowiedział, przyglądając się jej uważnie swoimi niebieskimi oczami pełnymi nadziei. Przemawiał przez niego głód. Nie mogła go tak zawieść. - Ale ty nie jesteś taka, co? Nie dasz mi głodować.

_________________
angielski / rosyjski
Powrót do góry Go down
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty10.11.19 2:08

Zaśmiała się, słysząc jego oczekiwania kulinarne wobec niej. No, miał farta, bo akurat ona lubiła gotować, a potraw słowiańskich uczyła się od dzieciństwa, siedząc nad tym z mamą.
- Zobaczymy, co tam będzie. - odpowiedziała tajemniczo i po zamknięciu bramy, podążyła w stronę drzwi wejściowych.
Z kieszeni płaszcza wyciągnęła pęk kluczy i sprawnie otworzyła drzwi.
- Zamknij za sobą. - powiedziała, wskazując na zamek, po czym w ciągu kilku sekund zrzuciła z siebie całe ubranie wierzchnie (tylko!), po czym w samych skarpetkach przedostała się z przedpokoju do salonu.
- No to ten... witam u mnie. - rzuciła z szerokim uśmiechem - rzuć torbę gdzie chcesz. - dodała, gestem pokazując ewentualne miejsca na to odpowiednie.
Dom rodzinny Raisy nie był zbyt duży, pięć pomieszczeń na górze i pięć na dole. Ponieważ nie był bardzo stary, większość rzeczy była całkiem nowoczesna i wciąż ładnie wyglądała. Znajdujące się na parterze salon, jadalnia i kuchnia były oddzielone od siebie jedynie filarami, toteż z łatwością można było utrzymać kontakt nawet, gdy nie stało się w jednym miejscu.
Dziewczyna zniknęła w łazience, gdzie umyła ręce, po czym szybko przeniosła się do kuchni. Otworzyła lodówkę i wyciągnęła z niej POTĘŻNY garnek. Poczekała na przyjście Konstantina i ustawiła się tak, aby gar stał na szafce, za jej placami.
- No, być może coś tu się znajdzie... - zaczęła spokojnie - ...ale nie ma nic za darmo.
W tym momencie uśmiechnęła się półgębkiem, patrząc mężczyźnie w oczy i oparła plecami o mebel. Chyba to, że oczekiwała kolejnego całusa jak ten na parkingu, było oczywiste. Zdążyła Konstantina już lekko rozgryźć - wiedziała, że nie był zbyt otwarty ani nie zachowywał się tak, jakby teraz miał ją obsypywać czułościami. Dlatego uznała, że mu lekko pomoże.
Powrót do góry Go down
Konstantin Yakovlev

Konstantin Yakovlev
strażnik graniczny


http://fortflorence.forumpl.net/t64-konstantin-ramilyevich-yakovlev http://fortflorence.forumpl.net/t98-konstantin-yakovlev#103 http://fortflorence.forumpl.net/t86-konstantin-yakovlev#91 http://fortflorence.forumpl.net/t163-konstantin-yakovlev#173 http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Wiek : 34 lata
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 105

Administrator blank

From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty10.11.19 15:13

Wszedł za Raisą do środka jej domu starając się przy tym nie nanieść na butach zbyt wiele śniegu. Dopiero w momencie, gdy uderzyło w niego ciepło poczuł jak bardzo jest zmarznięty. Będzie musiał dać sobie dobrą chwilę, żeby ogrzać zgrabiałe dłonie, bo oczywiście i tym razem nie wziął ze sobą rękawiczek. Chyba był jeszcze na to za młody, żeby przestawić się na dobrowolne noszenie czapki.
- Mhm – mruknął do niej, słysząc rozkaz i zamknął drzwi na zamek. Czyżby okolica była aż tak niebezpieczna? A może to Raisa miała jakieś paranoje? Cóż, nie pytał, tylko grzecznie wypełnił polecenie.
Rozejrzał się po pomieszczeniu i rzucił swoją torbę gdzieś pod ścianę, bo nie miał pojęcia w którym miejscu może ją zostawić. Za dużo opcji. Zdjął buty, kurtkę i chwilę tak stał jak kołek, odrobinę zagubiony. Nigdy w gościach nie wiedział gdzie zostawiać swoje rzeczy. Wybrał wieszak na ubrania wierzchnie, bo wydawało mu się to najbardziej logiczne. Miał na sobie dresową, czarną bluzę, a pod nią ciasny, szary t-shirt. Ciemne, jeansowe spodnie może nie przylegały do jego nóg aż tak ciasno, ale nie były też nazbyt luźne. Takie o, w sam raz. Przesunął swoje buciory gdzieś na kupkę z innymi.
Dopiero teraz miał okazję, żeby przyjrzeć się pomieszczeniom. Dom Medvedevów różnił się od tego należącego do jego rodziców, to na pewno, ale ten chyba mu się bardziej podobał. Nie wydawał się urządzony w stylu „nie ważne jak wyglądają meble, ważne, żeby miały wysoką cenę na metkach i wyglądały na drogie”.
Podążył za dziewczyną do kuchni, rozcierający przy tym czerwone dłonie, aby pobudzić w nich krążenie. Chociaż w samochodzie działało ogrzewanie, to biedny nie zdążył jeszcze całkiem odtajać. Nie, żeby jakoś specjalnie na to narzekał, bo w końcu całe swoje życie mieszkał w Rosji.
Jego brzuch głośno dał do zrozumienia, że ktoś tu jest głodny.
- Dałem ci postrzelać, to chyba ty powinnaś mi się teraz odwdzięczać – odwzajemnił jej uśmiech, ale mimo to podszedł do niej. Okej, zauważył ten gar za jej plecami i domyślał się jego zawartości, ale stwierdził, że niech ma. Nie będzie psuł jej zabawy, bo z łatwością mógłby minąć Raisę i zwędzić zapas gołąbków. Jeszcze wyszłoby, że tylko po to tu dzisiaj przyjechał, a nie było to tak do końca prawdą.
Oczywiście, że zrozumiał tę sugestię. Widział wzrok dziewczyny i domyślał się czego od niego teraz chciała. Może i był trochę nieśmiały, ale nie był ani ślepy, ani głupi. Od razu poczuł mały stresik, który ścisnął go w klatce piersiowej. Zawahał się przez chwilę, ale zaraz zebrał się w sobie i podszedł do Raisy. Ucałował ją może nazbyt mocno, jak na drugi pocałunek, ale tak już wyszło, z rozpędu. Oparł się obiema dłońmi o blat po obu stronach ciała młodej kobiety, ale nie robił tego na tyle dosadnie i ciasno, żeby nie mogła w każdej chwili się wyśliznąć z tego uścisku. Nie przyciskał się też do niej ciałem zachowując niewielki dystans między nimi, tak idealnie dla Jezuska. A tak serio, to nie myślał o jakichś barierach, które powinien zachowywać, żeby nie wyjść na erotomana. Po prostu musiał się nachylić do niższej od niego Raisy i ciężko było mu w takiej pozycji przykleić się do niej jeszcze ciałem.
Po kilku chwilach przerwał pocałunek i spojrzał dziewczynie w oczy.
- To chlebem czy ziemniakami te gołąbki? – wyszczerzył się do niej.

_________________
angielski / rosyjski
Powrót do góry Go down
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty11.11.19 0:27

Słysząc odpowiedź, że to ona miała mu się odwdzięczyć, spojrzała na niego z pewnego rodzaju wyrzutem, a następnie skrzyżowała ręce na piersiach. Kiedy jednak podszedł do niej, myślała, że zaraz ją odsunie i dobierze się do garnka, ale jednak zrobił to, co oczekiwała. Kiedy się całowali, w pewnym momencie stanęła na palcach i przysunęła się do niego na tyle, by ich ciała się lekko stykały. Nie spodziewała się na pewno, że będzie aż tak odważny przy tym wszystkim, ale podobało jej się to. Na początku ponownie położyła mu jedną dłoń na policzku, później obie, a koniec końców lekko przycisnęła go do siebie za kark. Ale dosłownie sekundę czy dwie później, odczepiła się od niego, uśmiechając szeroko.
- Dobra, teraz to może nawet na dokładkę zasłużyłeś! - odparła, również przyglądając się mężczyźnie. O ile próbowała utrzymać poważną minę, nie wyszło jej to, kiedy ten spytał o gołąbki. Zaśmiała się krótko.
- Ty tylko o jednym myślisz, nie? - spytała nieco dwuznacznie, wyraźnie rozbawiona. Cóż, lepiej było, że myślał o gołąbkach niż zaliczeniu jej jeszcze tego wieczora.
Obróciła się na pięcie i ujęła garnek w obie dłonie, po czym postawiła go na płycie indukcyjnej i zaczęła podgrzewać. Wróciła do patrzenia na Konstantina zaraz po tym.
- Z ryżem? - spytała, wzruszając ramionami. Doskonale wiedziała, o co mu chodziło, ale chciała się podroczyć nieco dłużej - Ja wolę z pieczywem. Ale jeżeli ci bardzo zależy, to mogę ugotować ziemniaki.
Nie przepadała zbytnio za obieraniem bulw, ale jeżeli Yakovlevowi miało na tym aż tak zależeć, to była gotowa się poświęcić. W międzyczasie otworzyła lodówkę i wyjęła z niej masło, ale kiedy mijała rudowłosego, pocałowała go jeszcze krótko i odeszła tak, jakby chwilę temu nic się nie zdarzyło.
- Mam nadzieję, że będą ci smakować. Przepis mojej babci. - mruknęła i zamieszała w garnku, aby nic się tam nie przysrało, po czym wyjęła sztućce z szafki i przygotowała je na stole.
- To jak, zadowolony? Zostajesz na pajama party?
Powrót do góry Go down
Konstantin Yakovlev

Konstantin Yakovlev
strażnik graniczny


http://fortflorence.forumpl.net/t64-konstantin-ramilyevich-yakovlev http://fortflorence.forumpl.net/t98-konstantin-yakovlev#103 http://fortflorence.forumpl.net/t86-konstantin-yakovlev#91 http://fortflorence.forumpl.net/t163-konstantin-yakovlev#173 http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Wiek : 34 lata
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 105

Administrator blank

From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 11:29

Dobra, całowanie cieple było o wiele bardziej przyjemne, niż na mrozie, dlatego Konstantin mógł sobie pozwolić na bardziej czułe pocałunki. Miał nadzieję, że i dziewczynie się podobają tak samo, jak jemu. Liczył tylko na to, że nie będą mu się podobały aż za bardzo… Nie żeby nie potrafił się powstrzymać, ale to zepsułoby cały wieczór. Wtedy dopiero zacząłby myśleć tylko o jednym. Mimo wszystko miał w sobie coś z faceta, co nie? A nawet trochę więcej, niż tylko coś. Nie byłoby to jednak aż taką tragedią. Wziąłby zimny prysznic i szybko by mu przeszło.
- Nie słyszysz, jak mi burczy w brzuchu? – odpowiedział jej pytaniem. Głód mu doskwierał, bo był dużym chłopcem i potrzebował dużo kalorii, żeby funkcjonować na tym nieludzkim mrozie. Nie żeby specjalnie głodził się przed spotkaniem z Raisą, bo pewnie wsunąłby jedzenia tyle, ile by mu nałożyła, bez znaczenia czy najadłby się godzinę, albo dwie wcześniej. Był już wytrenowany, bo od kiedy tylko pamiętał, to jego babcie i mama wpychały w niego jedzenie na sztywno, ale taki już był urok tych słowiańskich kobiet.
Wywrócił oczami, kiedy usłyszał tę wzmiankę o ryżu. Jego mama też tak zawsze żartowała, a kiedy pytał za ile obiad, to mógł usłyszeć klasyczne „jak się ziemniaki ugotują”, albo „no przecież do gara nie wlezę”. A szkoda. - Dobra, może być pieczywo – zarządził, a w tym momencie jego decyzją kierowało to, że na chleb nie trzeba czekać.
Zajął miejsce przy stole. Zaczynało robić się ciepło, dlatego zdjął z siebie bluzę i przewiesił ją przez oparcie krzesła, na którym siedział. Został w samym szarym t-shircie, a na nim spoczywał złoty łańcuch. Nie było to raczej niczym dziwnym, bo każdy Rosjanin, który miał w portfelu nieco więcej pieniędzy, inwestował w taki.
Obserwował swoją towarzyszkę. Miał teraz dobrą perspektywę, bo siedział naprzeciwko niej. Nie wyglądała jak przeciętna dziewczyna, którą można spotkać wieczorami w klubie, a o dziwo przecież tam się poznali. Nie miała popalonych, platynowych włosów, kozaczków, ledwo zakrywającej dupę spódnicy, czy kamizelki w panterkę. Mówiąc krótko – podobała mu się taka naturalna Raisa. Oczywiście domyślał się, że miała na sobie makijaż, ale wciąż nie było to kilo tapety. Z tą dziewczyną miał o czym pogadać i z czego pożartować, a to był duży plus, jeśli mieli się spotykać dłużej, niż na jedno spotkanie, które zwykle zaczynało i kończyło się na seksie. Zresztą w Raisie było coś uroczego, co trochę rozczulało młodego mężczyznę. Nie starała się pokazać siebie tylko i wyłącznie jako seksbombę i był prawie pewien, że nie udawała kogoś, kim tak naprawdę nie była.
Ten mały pocałunek strasznie go zaskoczył. Od razu uśmiechnął się szeroko, gdy dziewczyna już się od niego odsunęła. Teraz wiedział, że musiało się jej podobać. Gdyby nie, to nie chciałaby tego powtarzać, prawda?
- Też mam taką nadzieję – odpowiedział jej od razu, chociaż nie było to zgodne z prawdą. Nie był wybredny i zjadłby chyba wszystko, szczególnie w momencie, gdy był tak głodny. Dodatkowo był zbyt kulturalny i nieśmiały, żeby w takiej sytuacji wybrzydzać. Cokolwiek by my teraz Raisa nie podała, to i tak by to pochwalił. - Powiem ci po gołąbkach – wyszczerzył się do niej, zebrał parę sztućców i przysunął się do siebie. Wcale nie czuł ekscytacji spowodowanej jedzeniem, okej? - Nie będę tak decydował w ciemno, chyba rozumiesz.

_________________
angielski / rosyjski
Powrót do góry Go down
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 12:08

Raisa skinęła głową, kiedy mężczyzna podjął decyzję o dodatku do gołąbków. Całe szczęście! Jej zdaniem z pieczywem potrawa smakowała znacznie lepiej, ale może to dlatego, że poza chipsami i frytkami to nie przepadała za ziemniakami. Pokroiła więc na oko odpowiednią ilość bułek i w niewielkim koszyczku przeniosła na stół.
- Wiesz co cię spotka za słowa krytyki? - spytała ironicznym głosem, ale wzrokiem wskazała na nóż leżący na stole.
Chociaż oczywistym było, że nigdy by mu krzywdy nie zrobiła za nielubienie jej gołąbków, to jednocześnie oczekiwała słów uznania! Dziewczyna próbowała zachować poważną minę, co, jak zwykle, nie wyszło jej i koniec końców poddała się automatycznemu uśmiechowi.
- Ja się tak dla ciebie staram a ty sobie tak, o, uciekniesz? - zadała pytanie, a w jej głosie słychać było wyrzut - domyślała się, że i rudzielec żartował, ale tak na wszelki wypadek mały "guilt trip" nie zaszkodzi.
Dobrze w sumie, że siedział przy stole, zamiast stać koło niej, kiedy walczyła z potrawą. Była jednocześnie tak podekscytowana i tak zestresowana, że jej ręce się zwyczajnie trzęsły. Powoli i spokojnie nabierała gołąbków na talerze (z folkowymi wzorami, btw!), aby później polać je dodatkowym sosem. Wyłączyła płytę indukcyjną, a z talerzami przeszła do stołu, gdzie je postawiła.
- No to co, jedz, jedz sobie... - powiedziała do Konstantina takim tonem jakby to był jej kot, a jednocześnie zaczęła go głaskać po głowie. W międzyczasie schyliła się tak, by mieć usta na poziomie jego ucha - Tylko nie naświń. - dodała. ASMR, o które nikt nigdy nie prosił.
Rosjanka usiadła na drugim krześle, wzięła kawałek pieczywa, posmarowała go masłem i zaczęła jeść wraz z gołąbkami. Na chwilę zawiesiła wzrok na chłopaku. Była nim zachwycona, ale jednocześnie karciła się w głębi siebie, że tak szybko się przywiązuje. Najchętniej to owinęłaby się wokół niego i tak została, ale wiedziała, że to za wcześnie na takie manewry. Dlatego starała się wymusić ten dystans, chociaż wcale nie miała na niego ochoty. Ona tylko chciała, aby się nie wystraszył jej po dwóch spotkaniach.
- I jak? Ale szczerze, nie zabiję cię. - spytała, opuszczając wzrok na talerz, bo odniosła wrażenie, że chyba za długo się na rozmówcę gapiła.
Ale nie do końca mogła się powstrzymać, dlatego raz na jakiś czas - absolutnie nie ukradkiem - spoglądała w jego kierunku. W pewnym momencie przerwała jedzenie, by zdjąć z siebie bordową bluzę i zostać tylko w czarnym topie. Nie była pewna, czy to gołąbki czy Konstantin, ale jakoś tak się ciepło w jadalni zrobiło. W związku z tym związała włosy w typowego dla siebie wysokiego koczka, ale tym razem bez epickiej spinki, bo nie miała takowej na podorędziu.
- To, skąd jesteś dokładniej? - zagaiła, kiedy ogarniała dla siebie kolejną część pieczywa.
Powrót do góry Go down
Konstantin Yakovlev

Konstantin Yakovlev
strażnik graniczny


http://fortflorence.forumpl.net/t64-konstantin-ramilyevich-yakovlev http://fortflorence.forumpl.net/t98-konstantin-yakovlev#103 http://fortflorence.forumpl.net/t86-konstantin-yakovlev#91 http://fortflorence.forumpl.net/t163-konstantin-yakovlev#173 http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Wiek : 34 lata
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 105

Administrator blank

From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 12:48

- Ummm – zaciął się, gdy dziewczyna zagroziła mu i wskazała na nóż. Jak dobrze, że cała ta rozmowa odbywała się w żartobliwym tonie, bo jeszcze biedny by pomyślał, że może dzisiaj zostać zamordowany nożem do masła, a to byłaby długa i bolesna śmierć. I jak po czymś takim miał być szczery? Biedaczyna. - Czy grożenie facetom też jest w przepisie twojej babci?
Westchnął ciężko, gdy usłyszał ten niewinny wyrzut z ust Raisy. Chociaż Konstantin zadawał sobie sprawę z tego, że pewnie to tylko żarty, to przeszło mu przez myśl, że może faktycznie jest za ostry dla dziewczyny i trochę przesadza z tymi surowymi żartami. Podobno w takich niby żartobliwych uwagach zawsze było ziarenko prawdy, dlatego rudy postanowił spasować. Nie chciał, żeby jeszcze faktycznie pomyślała, że jest tu tylko po to, żeby się najeść.
- To chyba nie mam już wyjścia i muszę zostać, co? – posłał Raisie szczery, wesoły uśmiech.
Z jego brzucha wydostał się kolejny głośny dźwięk, gdy tylko gołąbki znalazły się na talerzach. Chyba jego organizm wyczuwał bliskie spotkanie pierwszego stopnia z furą jedzenia i aż nie mógł się doczekać. Obserwował uważnie młodą kobietę, gdy ta zmierzała w jego kierunku z talerzami. Gdy tylko dała znak, że można zabrać się za obiad, od razu przysunął talerz bliżej siebie i pokonał pierwszego gołąbka może zbyt szybko, jak na standardy kulturalnego jedzenia w gościach. Nawet zapomniał o pieczywie i dopiero, gdy zabierał się za sztukę numer dwa, wziął sobie kawałek bułki. I postanowił trochę zwolnić.
Poczekał z odpowiedzią na pytanie Raisy do momentu, aż nie będzie miał nic w ustach. W międzyczasie mocno zastanawiał się jak miał być szczery, skoro wcześniej groziła mu nożem. Może i takim do masła nie dało się zrobić nikomu krzywdy, ale wolał nie ryzykować. Na szczęście nie miał problemu z tym, żeby mówić prawdę, bo po pierwsze wiedział, że jest beznadziejny w kłamaniu i to by mu nie wyszło, a po drugie, gołąbki mu smakowały. Może nie były tak dobre, jak jego babci, co nie było żadną ujmą, bo do takiej oceny dochodziła jeszcze nostalgia, ale na pewno przebijały te zrobione przez jego matkę. Xenia była zbyt zainteresowana robieniem sobie paznokci, żeby własnoręcznie ugotować dobry obiad.
- Teraz musisz mnie zapraszać za każdym razem, kiedy zrobisz gołąbki – zadecydował, wracając do jedzenia. Nie mógł się od niego oderwać i kilka dobrych minut zajęło mu zauważenie, że Raisa pozbyła się kolejnej warstwy ubrań. Teraz chyba pierwszy raz mógł lepiej przyjrzeć się jej figurze, a przynajmniej tej od pasa w górę. - Z Pietropawłowska – nie musiał dodawać, że nie z tego w Kazachstanie, tylko na Kamczatce, bo chyba to było jasne samo w sobie. - A co? – dopiero po chwili zdał sobie sprawę, że właśnie zadał dość głupie pytanie. W końcu byli na randce, więc nic dziwnego, że Raisa zadawała mu pytania. - A ty? – dodał, zanim Raisa zdążyła odpowiedzieć na poprzednie pytanie.

_________________
angielski / rosyjski
Powrót do góry Go down
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 13:19

- Być może. - odparła i puściła do Konstantina oczko, kiedy odpowiadała na jego pytanie dotyczące grożenia mężczyznom.
Biorąc pod uwagę, że żadna kobieta nie chciała mieć złamanego serca przez kolesia, który tylko szukał łatwego seksu, wcale nie było to takie nieprawdopodobne, że Raisę babcia od dzieciństwa uczyła, że z takimi to trzeba krótko.
Pokiwała energicznie głową na jego pytanie.
- No, chyba wypadałoby. - powiedziała z lekkim uśmiechem chwilę przed tym, jak zaczęła konsumpcję.
Dziewczyna miała wyjątkowy ubaw z tego, jak rudowłosy pochłaniał gołąbki. Dobrze, że zostawiła jeszcze trochę w garnku, to przynajmniej będzie wiedział, kiedy będą jego ostatnie. Ale przynajmniej miała wrażenie, że mu smakowały. Ona sama też je bardzo lubiła, ale jadła dużo spokojniej. I z całą pewnością bardziej uważała na maniery niż z reguły (chociaż i wtedy na nie uważa, ale teraz ich poziom jeszcze wzrósł, bo trzeba było się pokazać z najlepszej strony). Zaśmiała się, słysząc, że od teraz będzie musiała go zapraszać za każdym razem.
- Cholera, to chyba będę je robić codziennie. - zażartowała.
Oczywiście, nie chciała jeść gołąbków codziennie, ale odnosiła wrażenie, że tak często chciałaby widywać się z mężczyzną. Może po jakimś czasie jemu też by się znudziły i by mogli się przerzucić na coś innego?
Zamarła na chwilę i lekko się zakrztusiła, słysząc jego odpowiedź na jej kolejne pytanie. Nie mogła uwierzyć w to, co właśnie powiedział. Wstała z krzesła i śmiejąc się dalej, podeszła do jednego z regałów w salonie. Biorąc pod uwagę, że dalej się chichrała, mogła wyglądać dla nieświadomego rozmówcy trochę jak wariatka, takie Joker vibes. Raisa natomiast wróciła do stołu ze swoim paszportem, który otworzyła na stronie z danymi i palcem wskazała na miejsce jej pochodzenia. Dokładnie to samo, co jego. Jakie były na to statystyczne szanse?!
- Uznałam, że nie uwierzysz mi na słowo... sąsiedzie.
Powiedziałaby coś o przeznaczeniu itp. itd. ale miała wrażenie, że chyba jeszcze nie do końca wypadało.
Powrót do góry Go down
Konstantin Yakovlev

Konstantin Yakovlev
strażnik graniczny


http://fortflorence.forumpl.net/t64-konstantin-ramilyevich-yakovlev http://fortflorence.forumpl.net/t98-konstantin-yakovlev#103 http://fortflorence.forumpl.net/t86-konstantin-yakovlev#91 http://fortflorence.forumpl.net/t163-konstantin-yakovlev#173 http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Wiek : 34 lata
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 105

Administrator blank

From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 13:44

Aż zrobił rozmarzoną minę, gdy ta powiedziała o robieniu gołąbków codziennie. Dopiero po chwili zdał sobie sprawę, że był to dość jednoznaczny żart. Czyżby tak często chciała go widywać? Cóż, to było ich dopiero drugie spotkanie, ale między tym, a poprzednim często wymieniali wiadomości, ale nie spotykali się. Chyba zaczynało robić się poważnie, ale wolał nie mówić nic na ten temat, bo jeszcze by zapeszył. Był trochę przesądny i unikać niektórych rzeczy, żeby potem przypadkiem nie pluć sobie w brodę. Gdyby rozsypał sól, to pewnie obwiniałby o to ewentualne niepowodzenie randki.
Oderwał się od jedzenia, gdy Raisa się zakrztusiła. Tak, to nie są żarty, Konstantin na chwilę zapomniał o jedzeniu. Dobra, może nie chciał od razu robić jej manewru Heimlicha, bo nawet nie potrafił, ale zastanawiał się, czy powiedział coś nie tak. Czyżby miejsce, w którym się urodził całkowicie go właśnie przekreśliło? I czemu dziewczyna skierowała się do salonu? Czyżby to był moment, w którym przyszedł czas na coś więcej, niż nóż do masła? Spiął się cały. Rozluźnił się dopiero w momencie, gdy Raisa wróciła ze swoim paszportem. Zaczynał się domyślać o co mogło chodzić w całej tej akcji, zanim jeszcze pokazała mu rubryczkę z miejscem urodzenia. Spojrzał najpierw na tekst wielkimi oczami, a potem z tak samo zaskoczoną miną wbił wzrok w twarz dziewczyny. Wyglądała na rozbawioną tym dziwacznym przypadkiem.
- Jakim cudem nie spotkaliśmy się wcześniej? – spytał może bardziej retorycznie, a w jego głosie było słychać totalne zaskoczenie. Może to i dobrze, że nie poznali się wcześniej? To właśnie w Pietropawłowsku jego ojciec dopiero zdobywał pozycję w organizacji przestępczej. Rodzina Yakovlevów przybyła do Fortu Yakov z już osiągniętym statusem, który został wypracowany w dość krwawy i brutalny sposób. Rudzielec również musiał uczestniczyć we wspinaniu się w tej hierarchii, dlatego niezbyt przyjemnie wspominał ostatnie lata spędzone w rodzinnym mieście. - Kolega ojca był tam z rok temu – zaczął, gdy minęło pierwsze zdziwienie. Wolał nie mówić co kierowało tam znajomego mężczyznę. - Mówił, że ledwo cokolwiek tam widać, bo wszystko zasypane – wolał nie myśleć co stało się z jego sąsiadami i znajomymi, którzy postanowili zostać. Niektórzy uważali się za na tyle silnych i wytrzymałych, aby wytrzymać zmiany klimatyczne, ale straszliwy mróz nie oszczędzał nikogo.

_________________
angielski / rosyjski
Powrót do góry Go down
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 14:11

Wzruszyła ramionami na pytanie Konstantina.
- Wiesz, obstawiam, że "nie te sfery". - powiedziała, zaciskając usta w wąską kreskę.
Oczywiście miała na myśli to, że jej rodzina nigdy nie miała nic wspólnego z mafią, a jeżeli on się obracał tylko w takim towarzystwie, no to sorry, ale to dwa różne światy. Oczywiście nie znała historii stojącej za jego rodziną, nie wiedziała, co się kiedy rozwijało, ale w jej przekonaniu on od zawsze był gangsterem i w tym momencie myślała, że zawsze będzie. Bo w ciągu paru kolejnych lat ona przewróci jego życie do góry nogami.
- Mieszkałam w pobliżu pomnika Piotra i Pawła - uznała, że daruje sobie nazwę ulicy, bo niekoniecznie musiał znać całą topografię miasta, ale ten pomnik chyba był wystarczająco sławny, by go skojarzyć - I miałam super widok na zatokę ode mnie z pokoju. Moglibyśmy tam kiedyś pojechać!
I kilka sekund później on jej opowiedział o koledze ojca, a entuzjazm Raisy natychmiastowo opadł.
- Albo i nie. - westchnęła - Szkoda, ładne miasto to było.
W związku z chwilą refleksji, dokończyła swoje gołąbki i wstała z krzesła, aby zaraz po tym podejść do szafki, na której stał czajnik. Dolała wody i włączyła go.
- Chcesz coś do picia? Kawę, herbatę? - na chwilę przerwała i otworzyła lodówkę, by zobaczyć, co jeszcze może zaproponować - Ewentualnie Pepsi... wódkę to chyba na później, nie? - w tym momencie przymknęła lekko drzwi lodówki, aby złapać spojrzenie z Konstantinem i uśmiechnąć się radośnie.
Oczywiście nie miała w planach najebania się, ale jak to wyjdzie to się zobaczy później. Shocik, dwa, ewentualnie osiem.
- I nie wiem, chcesz dokładkę? Jeszcze jest kilka. - otworzyła garnek, by spojrzeć do środka na ostatnie sztuki jedzenia.
Na szczęście ona sama czuła się już przejedzona, więc jeżeli mężczyzna miał ochotę to była w stanie oddać mu całą resztę. W międzyczasie podeszła do czajnika, w którym skończyła się gotować woda i zrobiła sobie kubek zielonej herbaty, czekając, aż jej towarzysz się zdecyduje na coś, to będzie mogła od razu przygotować.
- Myślisz, że będziemy mieli możliwość pojechania do Pietropawłowska jeszcze kiedyś i zobaczenia przynajmniej części rzeczy w takim stanie jak kilka lat temu?
Powrót do góry Go down
Konstantin Yakovlev

Konstantin Yakovlev
strażnik graniczny


http://fortflorence.forumpl.net/t64-konstantin-ramilyevich-yakovlev http://fortflorence.forumpl.net/t98-konstantin-yakovlev#103 http://fortflorence.forumpl.net/t86-konstantin-yakovlev#91 http://fortflorence.forumpl.net/t163-konstantin-yakovlev#173 http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Wiek : 34 lata
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 105

Administrator blank

From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 14:48

Pokiwał głową. Nie chciał tego przyznawać, bo brzmiało to dość snobistycznie, ale może faktycznie miała rację z tymi różnymi sferami? Jego rodzina nie zadawała się raczej z nikim, kto był spoza ich kręgu zaufania, a on sam może złapał kilka kontaktów w szkole, ale te przyjaźnie nie przetrwały. Raisa była od niego młodsza, dlatego też raczej małą szansą było, że mógłby się nią wtedy zainteresować.
Kojarzył wspomniany przez dziewczynę pomnik, który właśnie ujrzał oczami wyobraźni, tak samo jak otaczającą go okolicę. Nie bywał tam zbyt często, ale pamiętał, że wybrał się tam na jedną ze swoich pierwszych randek. Miał wtedy ledwo naście lat i skończyło się na spacerze i trzymaniu za rączkę.
- Możesz mi kawę zrobić. Dwie łyżeczki kawy, dwie łyżeczki cukru poproszę – powiedział od razu, żeby uniknąć dodatkowego pytania jaką pije kawę. Spojrzał na zegarek na nadgarstku. Niby na wódkę nigdy za wcześnie, ale może to jeszcze nie ta godzina? Nie chciał się śpieszyć i pospędzać czas z towarzyszką na trzeźwo. - Ty tu jesteś gospodynią – odpowiedział, zostawiając dziewczynie decyzję kiedy był dobry moment, żeby wyjąć alkohol.
Chociaż jeszcze się nie przejadł i chętnie poprosiłby o dokładkę, to powstrzymał się chyba w ostatnim momencie. Nie chciał wyjadać wszystkiego, bo w jego przekonaniu było to odrobinę niekulturalne, a przynajmniej tak zawsze powtarzała mu matka. Jeszcze wyszedłby na jakiegoś nienażartego pazerniaka, a tego chciał uniknąć.
- Starczy mi, dzięki – odsunął od siebie talerz i rozłożył się wygodniej na krześle. Wyciągnął przed siebie nogi. - Żadna dziewczyna nie zaprosiła mnie jeszcze na gołąbki – patrzył na nią z szerokim uśmiechem, ale ten zbladł po chwili. Zdał sobie sprawę, że mogło to zabrzmieć, jakby w swoim dwudziestoparoletnim życiu zaliczył sporo panienek, ale miał dobre zamiary. Miał na myśli coś całkiem niewinnego – że to czyniło Raisę wyjątkową.
- Coś by się wymyśliło – powiedział powoli, wbijając wzrok w jakiś punkt na ścianie. Chyba właśnie zastanawiał się w jaki sposób można by to zrobić, drapiąc się przy tym leniwie w kark. Te gołąbki i pełny brzuch od razu uczyniły go sennym. Najchętniej walnąłby się teraz na kanapę, przykrył kocem i uciął drzemkę. Liczył, że tak kawa jakoś go rozbudzi. - Może w czerwcu, albo lipcu jest tam mniej zasypane. Jakoś dałoby radę się tam dostać i śnieg stopnieje na tyle, żeby coś zobaczyć – nie chciał od razu mówić, że może udałoby mu się skombinować jakiś helikopter, albo inne ustrojstwo, bo kosztowałoby go to wiele i nie miał tu na myśli pieniędzy. Byłoby to dobrą kartą przetargową dla jego ojca, żeby uwiązać go przy mafii na stałe, ale czego nie robiło się dla dziewczyny, na której chciało się zrobić jak najlepsze wrażenie.

_________________
angielski / rosyjski
Powrót do góry Go down
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 15:22

Raisa kiwnęła głową i zabrała się do robienia kawy. Trzeba przyznać, że wewnętrznie była pod wrażeniem, bo ją by chyba brzuch rozbolał od tego połączenia. Przyniosła więc kubki z napojami, a zabrała talerze, które opłukała i umieściła w zmywarce. Teraz rzeczywiście czuła się trochę jak gospodyni, a trzeba przyznać, że nie spodziewała się, że tak się poczuje w najbliższym czasie.
Dziewczyna napięła mięśnie, słysząc o "innych dziewczynach". O nie, zaczyna się. Próbując zachować zimną krew i utrzymać taką minę jaką miała do tej pory, spytała:
- A dużo ich się przewinęło?
Nie była pewna, czy to dobry moment na takie pytanie, ale w ogóle tego nie przemyślała praktycznie. Z drugiej strony, wolała od razu wiedzieć. Jeżeli zmieniał dziewczyny częściej niż ona bluzy, to chyba pozostaną przyjaciółmi z krótkim stażem w całowaniu. W sumie on i tak mógł ją okłamać, a w jej głowie to rudzielec miał już co najmniej 30 lasek na liczniku. W końcu był przystojny, a do tego dziany.
Wysłuchała jego rozkmin na temat wyjazdu do ich rodzinnego miasta. W międzyczasie, bardzo powoli, zaczęła pić swoją gorącą herbatę.
- To by było świetne. Ciekawa jestem, czy zostawili trochę statków tam. Wiesz, takie klimatyczne wraki... - rozmarzyła się lekko, wyobrażając sobie taki dół z resztkami wody , a na dnie statki i okręty. Dziwne miała zainteresowania, to na pewno.
- W ogóle chodź, oprowadzę cię. - zaproponowała i zabrała Konstantina na krótką wycieczkę po swoim domu: w sumie nic specjalnego nie miał okazji zobaczyć, poza jej pokojem: bo wystrój tego odbiegał od reszty pomieszczeń.
Pokój Raisy wyglądał mniej więcej >TAK<, z tym, że na jednej ze ścian namalowany był wielki, chiński smok. Na półkach ułożone były stosy książek, a do tego dość rzucająca się w oczy figurka pomnika w Prypeci. Ot, takie połączone z jej zainteresowaniem radioaktywnością. Nawet wiedząc, że będzie miała dzisiaj gościa, ogarnęła trochę wszystko.
- Skoro zdecydowałeś się zostać, to chcesz jakiś ręczniczek czy coś? - spytała w ramach bycia dobrą gospodynią, bo nie przekopała jego torby i nie wiedziała, co ze sobą zabrał.
Powrót do góry Go down
Konstantin Yakovlev

Konstantin Yakovlev
strażnik graniczny


http://fortflorence.forumpl.net/t64-konstantin-ramilyevich-yakovlev http://fortflorence.forumpl.net/t98-konstantin-yakovlev#103 http://fortflorence.forumpl.net/t86-konstantin-yakovlev#91 http://fortflorence.forumpl.net/t163-konstantin-yakovlev#173 http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Wiek : 34 lata
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 105

Administrator blank

From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 15:50

Zmroziło go, gdy usłyszał pytanie. Zdążył jedynie pokręcić głową przecząco. Tego się właśnie obawiał, chociaż do końca liczył cicho na to, że Raisa nie będzie analizować jego poprzedniej uwagi. Wiedział, że od jego odpowiedzi może zależeć to, czy ich znajomość będzie rozwijała się w kierunku, w którym on by chciał, żeby się rozwinęła. W całej tej panice nie zauważył, gdy dostał pod nos kubek z kawą. Złapał go dopiero po chwili. Biedny zapomniał, że w naczyniu znajduje się prawie wrzątek, dlatego szybko odsunął ręce.
- Cztery – odpowiedział krótko i szczerze. Nie chciał się rozwodzić na ten temat, bo nie miał pojęcia, czy to w ogóle zainteresuje dziewczynę. Na razie chciał się dowiedzieć, czy taka liczba już go dyskwalifikuje. Wliczał w tę pulę dwie przelotne znajomości, które skończyły się w łóżku, oraz dwa dłuższe związki. Oczywiście nie liczył pojedynczych spotkań, które nie rozwinęły się w żaden sposób. Czemu tych dziewczyn było tak niewiele? Konstantin nie był aż tak pewny siebie i nie uważał się za przystojnego, chociaż był w oczach Raisy, jak i paru innych kobiet, to na pewno. Dochodziła do tego kwestia wybredności Yakovleva, bo z wiekiem jego standardy podniosły się znacznie.
Pokiwał głową, gdy usłyszał o wrakach. Niby ten typ, który tam był, pokazywał zrobione przez siebie zdjęcia, ale Konstantin nie wydawał się wtedy tym tak zainteresowany w przeciwieństwie do Raisy, która chyba bardzo chciała tam wrócić. To był ten moment, w którym rudzielec nakrzyczał na siebie w głowie. Nie chciał dziewczynie nic naobiecywać, bo było to dopiero ich drugie spotkanie. Postanowił porzucić ten temat, bo jeszcze zobowiąże się na wycieczkę do Pietropawłowska już w przyszłym tygodniu.
Gdy usłyszał propozycję na temat oprowadzenia po domu, nie bardzo wiedział co ma zrobić z kubkiem kawy, dlatego zostawił go na stole. Nie będzie z nim łaził jak głupek. W takich sytuacjach był trochę skrępowany, bo nie wiedział jak ma się zachować. Taka była z niego osoba trochę socially awkward.
Podniósł się powoli z krzesła, w dalszym ciągu rozleniwiony jak po dobrym seksie. Widocznie do szczęścia wystarczył mu dobry obiad. Nie był typem, który chwali mieszkania innych, bo zawsze wydawało mu się to trochę sztuczne, dlatego w milczeniu przyglądał się pomieszczeniom, które oglądali i dawał się produkować gospodyni. Odezwał się dopiero, gdy zatrzymali się w pokoju Raisy. Od razu spojrzał na wygodnie wyglądające łóżko. Chętnie by się na nim rozłożył, wtulił w poduszkę i pewnie po pięciu minutach już być chrapał.
- Czemu Chiny? – spytał w końcu, gdy patrzył na malunek smoka. Był z niego lekki rasista i nie przepadał za Chińczykami w kontaktach międzyludzkich, ale może tylko dlatego, że większość z nich była kłótliwa i nie zgadzała się na ceny, jakie Rosjanie proponowali za ich opium. Domyślił się, że figurka z pomnika w Prypeci związana jest z jej studiami, a raczej kierunek jest wypadkową zainteresowań Raisy.
- Możesz mi coś dać. A co, śmierdzę? Już mam iść się myć? – uśmiechnął się do dziewczyny, stając do niej przodem. Znowu sobie przypomniał, jaka różnica wzrostu ich dzieli. Może nie było to aż tak dużo, ale w dalszym ciągu musiał patrzeć na nią z góry.

_________________
angielski / rosyjski
Powrót do góry Go down
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 16:20

Lekko zmrużyła oczy na chwilę i kiwnęła głową, nie dzieląc się z mężczyzną żadnym komentarzem na ten temat. Cztery nie było złą odpowiedzią, o ile nie były to statystyki z ostatniego tygodnia. Postanowiła nie wnikać głębiej przez jakiś czas, może dopiero, gdy już ze sobą trochę oficjalnie pobędą.
- Od dziecka interesowała mnie ich kultura. Wiesz, mitologie i tak dalej. - wyjaśniła - Teraz tego cudaka bym chyba nie namalowała w swoim pokoju, ale jak się tu wprowadzałam to miałam trochę inny pogląd na te sprawy. - dodała i zaśmiała się krótko, patrząc na malunek na ścianie.
- W ogóle to uczyłam się chińskiego kiedyś, ale to było tak dawno temu i tak krótko, że praktycznie wszystkiego zapomniałam. - westchnęła zrezygnowana, wskazując na słownik rosyjsko-chiński i dwa podręczniki do nauki tego języka, które stały na jednym z pobliskich regałów - Może znasz kogoś, kto uczy chińskiego w tym forcie? W sumie mogłabym spróbować ponownie.
Postanowiła więc powołać się na największego (jej zdaniem) znawcę ludzi i ich interesów w Forcie Yakov. Tak sobie wyobrażała przynajmniej, że jak Konstantin jest w mafii to on zna wszystkich i wie wszystko.
- Byłeś tam kiedyś? - dodała po chwili, przenosząc wzrok na mężczyznę.
Zaśmiała się natomiast z jego odpowiedzi o ręczniku i pokręciła głową.
- Nie, po prostu nie chcę zapomnieć i przypomnieć sobie o tym, jak już będziesz pod prysznicem.
Chociaż w sumie... Raisę od razu naszły nieco nieprzyzwoite myśli, bo przecież ktoś by ten ręcznik musiał mu podać. No ale to chyba było za wcześnie na żartowanie o tym, a nawet na myślenie o tym, więc żeby ukryć nieco swoją mimikę twarzy, przytuliła się na chwilę do Rosjanina, pocałowała w policzek i pobiegła do łazienki.
Wróciła z niej nie tylko z ręcznikiem dla gościa, ale także... w onesie o wyglądzie smoka.
- Rawr. - zażartowała, "cytując" ludzi z internetu, kiedy ci udają smoki/dinozaury - Mówiłam, że będziemy mieć pajama party. - w tym momencie wręczyła chłopakowi jego ręcznik.
Przynajmniej jak miał jakieś nieprzyzwoite plany wobec niej tego wieczora, to zastanowi się jeszcze raz, czy na pewno ona jest odpowiednią osobą.
Powrót do góry Go down
Konstantin Yakovlev

Konstantin Yakovlev
strażnik graniczny


http://fortflorence.forumpl.net/t64-konstantin-ramilyevich-yakovlev http://fortflorence.forumpl.net/t98-konstantin-yakovlev#103 http://fortflorence.forumpl.net/t86-konstantin-yakovlev#91 http://fortflorence.forumpl.net/t163-konstantin-yakovlev#173 http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Wiek : 34 lata
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 105

Administrator blank

From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 16:48

Przyjął z dużą ulgą to, że Raisa porzuciła temat jego byłych dziewczyn. Optymistycznie uznał to za dobry znak i postanowił, że będzie zastanawiał się więcej zanim otworzy gębę, żeby coś powiedzieć. Nie zdawał sobie jeszcze sprawy z tego, że zwyczajnie to go przerasta. Wysłał jeszcze wdzięczny uśmiech swojej rozmówczyni, jakby tym chciał jej podziękować, że ie zamierza drążyć niezręcznego dla niego tematu.
Słuchał tak o tych Chinach i słuchał, ale wcale nie podzielał jej entuzjazmu. Aż przypomniało mu się parę nieprzyjemnych incydentów z ludźmi z tego kraju, ale to chyba nie był powód, żeby skreślać przez to potencjalną dziewczynę, prawda? Niby Chińczycy nic mu nigdy osobiście nie zrobili, ale raz wpakowali ostrze w jego brata i to dość poważnie. No cóż, z Konstantina był trochę ograniczony kulturowo człowiek i starał się nie wyjść na takiego przed Raisą, dlatego nie zamierzał wspominać o swoich negatywnych przemyśleniach.
- Ale powiedz, że chociaż przekleństwa pamiętasz – powiedział do dziewczyny z rozbawieniem. Był w tym momencie odrobinę przebiegły, bo wiedział, że jeśli usłyszy je od niej, to może w przyszłości będzie w stanie domyślić się kiedy trzeba już wyjmować broń, albo robić taktyczny odwrót. - Eeee... – zaciął się na chwilę, gdy Raisa zadała mu kolejne pytanie. Oczywiście, że znał kogoś, ale zdecydowanie by mu nie zaufał, więc doszedł szybko do wniosku, że przecząca odpowiedź nie będzie kłamstwem. - Nie – widać było po nim, że robi się coraz bardziej zakłopotany tym tematem i nie potrafił tego ukryć. Biedak nie byłby dobrym aktorem, albo szpiegiem. Milczeć umiał, ale gdy przychodziło do wymówek i kręcenia, to jego umiejętności leżały i kwiczały.
Na pytanie na temat wyjazdu do Chin pokręcił głową. Jego rodzina raczej nie ruszała się nigdy poza Rosję, ojciec kilka razy wychylał się jedynie w interesach, ale tę informację też postanowił zatrzymać dla siebie.
Gdy usłyszał o tym, jak Raisa mówi o tej całej sprawie z ręcznikiem i prysznicem, nie mógł powstrzymać uśmiechu, ale szybko odwrócił wzrok od dziewczyny. Nie chciał, żeby pomyślała, że ma jakieś zdrożne myśli pod tą rudą kopułą, chociaż to i owo przewinęło mu się między uszami. Przynajmniej z tym walczył, okej? A to się liczyło! Nic nie mógł na to poradzić, że był dorosłym mężczyzną, któremu podobała się stojąca naprzeciw kobieta. Na jego obronę - do myśli zamierzał się jedynie ograniczyć!
Wszystkie ewentualne wyobrażenia minęły, gdy Raisa pojawiła się w z powrotem w smoczej piżamie. Konstantin przyglądał się jej wielkimi oczami i chyba nie do końca wiedział, jak powinien zachować się w tej sytuacji. Brawo dla niej, znowu go zaskoczyła, bo do samego końca nie wyobrażał sobie, że to na serio ma być pajama party, tylko picie wódki pod wymyślną nazwą.
Trzymał tak ten ręcznik i stał przez dobrą minutę, wgapiony w dziewczynę. Po chwili podszedł do niej, dotknął tego dziwnego, polarowego rogu, potem skrzydełka.
- Pasuje ci – wyszczerzył się, próbując jakoś przerwać tę ciszę z jego strony. - Ale ja nie muszę takiej wkładać, nie? – on sam miał dla siebie zwykły t-shirt i dresowe spodnie, bo liczył, że będzie mógł się ich pozbyć i spać w samych gaciach. I tak zawsze produkował tyle ciepła, że najchętniej spałby nago.

_________________
angielski / rosyjski
Powrót do góry Go down
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 17:17

Zauważyła, że Konstantin w ogóle nie jarał się razem z nią Państwem Środka. Toteż z lekkim uśmiechem ograniczyła swój entuzjazm.
- Nie przepadasz za Chinami, nie? - spytała.
Widać to było po nim aż za bardzo, ale nie była chyba na tyle odważna, by wnikać dlaczego. Domyślała się, że pewnie coś nie współgrało z sąsiadami w jego życiu, ale to jej zbytnio by nawet nie dziwiło. Sama, mając trochę doświadczenia z Chińczykami w jednej pracy, serdecznie miała ich dość: ich angielski w większości był tak ograniczony, że serio żałowała, że nie została na kursie językowym dłużej.
Zaśmiała się krótko, słysząc pytanie o przekleństwa. No tak, typowe, najlepiej zacząć się uczyć języka właśnie zaczynając od nich.
- O ile dobrze pamiętam... cào nǐ mā oznacza "jebię ci matkę". - powiedziała, po chwili zastanowienia - Więc możesz komuś jebnąć, jak to usłyszysz.
Zmarszczyła lekko brwi, widząc, że ten się zastanawia nad jakimś tutorem z chińskiego dla niej, ale koniec końców powiedział "nie". Nie była pewna, czy ufała mu z tą odpowiedzią, ale domyślała się, że był jakiś powód do tego, dlatego porzuciła temat.
Zauważyła, że zaskoczyła Rosjanina swoim nowym outfitem. Ale poza tym, że przeżywał(?) przez jakiś czas, to nie powiedział jej, że nie wyłączył żelazka i musi spadać, tylko zaczął bawić się z elementami jej kostiumu, co uznała za dobry znak. Może serio nie chciał jej zaliczyć jeszcze tego wieczora i więcej nie pojawić się w jej życiu?
- Miałam nadzieję, że też będziesz taką miał. - zażartowała i było to dość wyraźne, że wcale nie myślała, że tak będzie - A tak serio, to nie. Ja ją lubię, bo ciepła jest. - wzruszyła ramionami.
Więc generalnie lubiła ten kształt smoka, ale najważniejsze było to, jak bardzo mogła się w tym wygrzać, bo Raisa niestety często była zmarźluchem.
- Dobra, chodź, bo ci kawa ostygnie, a ta w pokojowej tempereturze jest najgorsza.
Kiedy zeszli na dół, zabrała swój kubek i zaproponowała zasiąście na kanapie. W stojącej przed nią telewizorem włączyła jakąś stację z muzyką, na której muzyka była generalnie gównem ale zawsze "coś w tle leciało".
Powrót do góry Go down
Konstantin Yakovlev

Konstantin Yakovlev
strażnik graniczny


http://fortflorence.forumpl.net/t64-konstantin-ramilyevich-yakovlev http://fortflorence.forumpl.net/t98-konstantin-yakovlev#103 http://fortflorence.forumpl.net/t86-konstantin-yakovlev#91 http://fortflorence.forumpl.net/t163-konstantin-yakovlev#173 http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Wiek : 34 lata
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 105

Administrator blank

From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 21:39

- Aż tak to widać? – odpowiedział dziewczynie, uśmiechając się przy tym przepraszająco. Nie chciał tak gasić jej entuzjazmu, ale nie potrafił wstrzelić się w rozmowę, albo chociaż udawać, że wszystko jest okej, a to się liczy, prawda? Chyba lepiej w takiej sytuacji było być szczerym… przynajmniej tak sobie w tym momencie tłumaczył swoją nieudolność w ukrywaniu emocji. Jeszcze kupiłaby mu na święta jakiś szmelc z chińskimi wzorkami, a jego ojciec i brat nie przestaliby się z niego śmiać do wiosny. - Miałem z nimi kilka… niefajnych przygód – dodał, bo miał wrażenie, że powinien się chociaż trochę wytłumaczyć, a nie tylko ucinać temat. - Dobra. I tak nie zapamiętam, ale jakby co, to będę do ciebie dzwonił – posłał dziewczynie kolejny uśmiech. Chociaż studentka dopiero co wypowiedziała słowa w obcym języku, to biedny Konstantin zdążył je już zapomnieć. Nie chciał robić z siebie kretyna i nieudolnie powtarzać ten zlepek nic nie znaczących dla niego sylab. W takich przypadkach nie lubił robić z siebie pajaca. Co do samej dyskusji, chciał w jakiś przyjemny sposób zakończyć ich rozmowę na temat Chin, bo pokój Raisy bardzo głośno krzyczał, że to jedno z jej głównych zainteresowań, a słabo było być hejterem w życiu osoby, z którą umawiało się na randki.
- Jak mi taką znajdziesz, to będę chodził – wcale nie powiedział tego tylko dlatego, bo był prawie pewien, że ciężko będzie znaleźć na niego piżamkę w pasującym rozmiarze. Ale gdyby już faktycznie coś znalazła, to pewnie zakładałby ją, żeby sprawić jej przyjemność, a potem pozbywałby się jej w przeciągu pierwszych dziesięciu minut, bo miałby wrażenie, że gotuje się w niej żywcem.
Gdy zasiedli już na kanapie, Konstantin w końcu zaczął pić swoją kawę. Na jego gust przegapił ten najlepszy moment, gdy temperatura napoju była idealna, ale nie zamierzał marudzić. Zdecydowanie czymś lepszym było zobaczenie domu rodzinnego Raisy, a nie jakaś głupia kawa. Przy okazji zostawił wcześniej ręcznik na swojej torbie, żeby faktycznie o nim nie zapomnieć, gdy będzie szedł wziąć prysznic.
- No to gdzie dzisiaj śpię? – wpatrywał się w dziewczynę pytająco i miał cichą nadzieję, że sofa, na której siedzieli rozkłada się, bo już wiedział, że na takiej by się nie zmieścił. Zajmował miejsce blisko Raisy, ale nie na tyle, żeby stykać się z nią udami.

_________________
angielski / rosyjski
Powrót do góry Go down
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty14.11.19 22:03

- Tylko trochę. - poklepała go po ramieniu, pokazując mu, że wcale nie była zła o to ani nic, nie oczekiwała, że każdy będzie podzielał jej zainteresowania.
Słysząc o "niefajnych przygodach", zbystrzała i lekko zmrużyła oczy.
- Pod tym kątem? - spytała, i mówiąc o "tym kącie", miała na myśli sprawy mafii, co miała nadzieję, że załapał.
Zauważyła, że niechętnie dzielił się historiami związanymi ze swoją rodziną, więc nie chciała go zbytnio tym męczyć, ale skoro nigdy nie był w Chinach a miał przygody z Chińczykami, to w sumie to była jej pierwsza myśl, bo zgadywała, że nie pracował nigdzie poza rodzinnym biznesem.
- A zapraszam, infolinia otwarta 24/7. Ale to znaczy, że będziesz dzwonił i prosił tego człowieka, by powtórzył, co powiedział, bym ci dała znać, czy właśnie zwyzywał twoją matkę? - zaczęła zastanawiać się nad sensem tego, no ale jeżeli Konstantinowi miało być lepiej, to niech dzwoni. Najlepiej nawet bez tego niech dzwoni.
- Serio, będziesz? - widać było, że aktualnie nie wierzyła ani w jedno słowo mężczyzny.
W jej mniemaniu Yakovlev był typem mężczyzny, który w życiu czegoś takiego by nie założył, bo by to ujęło mu punkty męskości. Chociaż jej zdaniem, jeżeli jakiś mężczyzna był gotowy w tym łazić, to znaczyło tylko, że nie miał kompleksów. A to chwaliła.
- No, a co do twojego miejsca spoczynku... - zaczęła, kiedy już siedzieli na kanapie - To masz kilka opcji. Możemy rozłożyć tę tu kanapę, możesz spać w gościnnym albo jak nie będzie cię straszył smok, nie kopiesz, nie kradniesz kołdry i będziesz trzymał rączki przy sobie, to możesz ze mną.
Raisie było to w sumie zupełnie obojętne. To nie tak, że nigdy nie miała możliwości spać obok żadnego kolesia na imprezie. Więc co to za różnica, gdyby zrobiła to teraz też? W sumie nawet lepiej teraz, bo chociaż się znali już jakiś czas i mogła mu bardziej zaufać niż losowym incelom na melanżach.
Powrót do góry Go down
Konstantin Yakovlev

Konstantin Yakovlev
strażnik graniczny


http://fortflorence.forumpl.net/t64-konstantin-ramilyevich-yakovlev http://fortflorence.forumpl.net/t98-konstantin-yakovlev#103 http://fortflorence.forumpl.net/t86-konstantin-yakovlev#91 http://fortflorence.forumpl.net/t163-konstantin-yakovlev#173 http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Wiek : 34 lata
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 105

Administrator blank

From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty21.11.19 14:18

Generalnie, to Konstantin przez cały czas, gdy był poruszany temat mafii, miał jeden zasadniczy problem – czy powinien mówić pełną wersją, czy okrojoną. Chociaż Raisa nie wydawała się być w żaden sposób zniechęcona jego powiązaniem z organizacjami przestępczymi, w końcu mógł nadejść moment, w którym powie coś, co może się jej nie spodobać, a wtedy będzie już za późno, aby się z tego wyplątać. Z drugiej strony, jeśli kiedykolwiek doszłoby do tego, że zostaliby parą, nie mógłby jej w żaden sposób okłamywać, czy zatajać prawdy, jeśli ta by pytała. Nie lubił tego i chociaż wielu z jego kolegów po fachu żyło właśnie w ten sposób, ukrywając nie tylko zbrodnie, ale i kochanki przed swoimi kobietami, to rudy nie chciał do nich należeć. Chociaż nie można było nazwać mężczyzny typem romantyka, to na pewno miał w sobie niektóre cechy z kogoś, kogo można określić takim mianem. Wierzył w miłość, a raczej w partnerstwo z kimś, kogo mógłby nazywać swoją najlepszą przyjaciółką.
Pokiwał głową w odpowiedzi na pytanie Raisy.
- Chińczycy są gorsi od nas – odpowiedział jej w końcu zgodnie z prawdą, a postawa mężczyzny jasno sugerowała, że nie zamierza kontynuować tej rozmowy, a przynajmniej nie z własnej woli.
Wyobraził sobie sytuację, w której byłby zmuszony prosić pana Chińczyka (a raczej mało by to miało wspólnego z proszeniem) by powtórzył do telefonu to, co wydawało się Konstantinowi obelgą. Mało prawdopodobne, ale wciąż trochę zabawne.
- Jeśli sprawi ci to przyjemność – wzruszył lekko ramionami, gdy odpowiadał na pytanie związane z noszeniem piżamy. Mówił zgodnie z prawdą. Nie sprawiałoby mu to zbyt dużej przyjemności, ale był gotowy się poświęcić, a nawet nie marudzić, skoro miałoby być to w jakiś sposób przyjemne dla dziewczyny. W końcu nie kosztowałoby go to aż tak wiele.
Głaskał swoją rudą brodę w zamyśleniu, gdy Raisa przedstawiała mu wszystkie opcje dotyczące jego dzisiejszego miejsca spoczynku. Spędził już parę nocy na kanapach, a skoro do dyspozycji był pokój gościnny, zamierzał tę możliwość brać w ciemno, chociaż spanie obok dziewczyny w jej sypialni też wydawało się całkiem dobrą alternatywą. Zastanawiał się tylko, czy nie jest żadną podpuchą, albo jasną sugestią, że to on ma wykonać pierwszy, bardziej śmiały, niż pocałunek, krok. Jednak w dalszym ciągu miał w pamięci wszystkie te zarzeczenia, w których towarzyszka jasno mówiła, że na takie rzeczy jest o wiele za wcześnie. Cóż, w tym momencie był trochę skołowany, ale również ciekawy, co ten wieczór ma jeszcze przed nim w zanadrzu. W każdym razie nie zamierzał robić sobie pustych nadziei, ani tym bardziej nalegać, czy być namolnym. Był na to za mało pewny siebie, co w ten pokrętny sposób było zaletą Konstantina.
Dalszą część randki spędzili na piciu wódki i poznawaniu się, może też na kilku pocałunkach. Gdy było już późno i oboje stwierdzili, że to czas, w którym przydałoby się zebrać już do łóżka, Konstantin skierował się do łazienki, żeby wziąć szybki prysznic. Chociaż jeszcze dziesięć minut temu czuł wyraźnie, że alkohol zaczyna uderzać mu do głowy, ta chwila pod prysznicem otrzeźwiła go na tyle, że o plączącym się języku nie było już mowy. Rudzielec był facetem o zbyt dużych gabarytach, żeby picie w towarzystwie mniejszej kobiety miało go poskładać.
Gdy był już czysty, świeży i pachnący, przebrany w prowizoryczną piżamę, czyli w podkoszulek i dresy pojawił się w sypialni Raisy. To była naprawdę dziwna druga randka, która trwała już kilka dobrych godzin i miała potrwać jeszcze co najmniej do rana.
- Idziemy spać? – zatrzymał się kilka kroków od łóżka, patrząc na dziewczynę pytająco. Chyba czekał na zaproszenie, jakby w dalszym ciągu nie był pewien, czy robił to, co powinien. Dawał Raisie ostatnią szansę, żeby mu odmówić i wygonić do gościnnego.

_________________
angielski / rosyjski
Powrót do góry Go down
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty23.11.19 1:24

Rosjanka oczywiście świetnie się bawiła w towarzystwie mężczyzny. A już szczególnie, jak wjechała wódka. Wtedy oboje mieli dużo frajdy, bo dowiadywali się na wzajem nawet tych najgłupszych rzeczy o drugiej osobie, ale też oboje byli mniej spięci i zestresowani faktem spędzania wieczoru razem. Raisa po jakimś czasie musiała rozpiąć nieco swoją piżamę (chociaż nie w żaden wulgarny sposób), a jej perfekcyjną fryzurę szlag trafił. Nie przejmowała się już zbytnio makijażem, a od każdego potarcia oczu ręką, jej tusz się rozmazywał, a co za tym wszystkim szło - koniec końców wyglądała jak laska z The Ring czy innego horroru i nawet nie była tego świadoma. Za którymś wyjściem do łazienki w końcu zmyła makijaż, przez co Yakovlev mógł "podziwiać" ją w pełnej naturalności. Na trzeźwo chyba by nawet spała w makijażu, ale po takim przypływie wódki, miała to zwyczajnie w dupie. Uderzyła w nią pewność siebie, co oznaczało, że była w stanie sobie wmówić, że i bez makijażu jest piękna, a jak mu się nie podoba to niech spada. Szkoda, że tak na trzeźwo nie miała.
Kiedy zadecydowali o pójściu spać, była już całkiem mocno porobiona. Między swoimi przyjaciółkami była znana jako ta, co najwięcej mogła wypić, ale oczywiście masa ciała robiła swoje i traciła moce szybciej niż Konstantin. Ciężko stwierdzić jak, ale udało jej się dotoczyć do łazienki i umyć, a nawet przebrać w normalną piżamę, jaką był top i shorty. Założyła wcześniej także bieliznę (w tym krzywo zapięty stanik), bo czuła się w niej bardziej komfortowo.
Do swojego pokoju dotoczyła się pierwsza i dosłownie "padła na ryj". Przez chwilę zupełnie zapomniała o gościu i prawie zasnęła z zapalonym światłem i wszystkim. Dopiero jego głos ją lekko obudził.
- Wody... - mruknęła tylko, przekręcając się na plecy.
Uniosła rękę do góry i spojrzała na rudowłosego.
- Zapraszam! - zawołała głośno, ściągając kołdrę z drugiej połowy łóżka w ramach zaproszenia.
Kilka sekund później usiadła i złapała się za głowę.
- Ale przyniósł byś mi jednak tej wody, co? - zaproponowała, mocno rozbawiona (nie bez powodu).
W międzyczasie sama ledwo się podniosła i podeszła do okna, które uchyliła. Chyba niekoniecznie docierało do niej, że jest jej tak ciepło, bo się nawaliła, a w ten sposób sobie tylko zbiera na przeziębienie. I rzeczywiście, po chwili nawet jej się zimno zrobiło.
- Weź mnie przytul! - zażądała, zupełnie niespodziewanie.
Bo przejście się paru kroków do łóżka albo przynajmniej zamknięcie okna wydawało się zbyt męczące albo za mało interesujące. Albo oba.
Powrót do góry Go down
Konstantin Yakovlev

Konstantin Yakovlev
strażnik graniczny


http://fortflorence.forumpl.net/t64-konstantin-ramilyevich-yakovlev http://fortflorence.forumpl.net/t98-konstantin-yakovlev#103 http://fortflorence.forumpl.net/t86-konstantin-yakovlev#91 http://fortflorence.forumpl.net/t163-konstantin-yakovlev#173 http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Wiek : 34 lata
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 105

Administrator blank

From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty24.11.19 14:08

Chociaż dostał zaproszenie do łóżka, to nawet nie zdążył się do niego zbliżyć, bo Rosjanka poprosiła o wodę. Zanim odpowiedział, przyjrzał się jej lepiej. Wyglądała dość… żałośnie. Nie, żeby mu to przeszkadzało, chyba każdy po takiej dawce alkoholu rozłożonej na tak małą masę ciała prezentowałby się podobnie. I tak nieźle się trzymała. Poza tym, chociaż wyglądała odrobinę inaczej i Konstantin nie domyślał się, że to przez brak makijażu, to w dalszym ciągu pozostawała śliczną dziewczyną, może trochę styraną przez procenty.
- Już – odpowiedział, zanim znikł z pokoju. To nie był czas, żeby się droczyć. Rudzielcowi włączył się tryb opiekuna i nie zamierzał nawet marudzić. Nie było go kilka chwil, ale gdy wrócił, miał ze sobą największą szklankę, jaką udało mu się znaleźć i wypełnił ją wodą aż po brzeg. - Masz – wyciągnął szkło w stronę Raisy, patrząc na nią przy tym uważnie, gotowy w każdej chwili złapać szklankę, albo przytrzymać, żeby nie wylała wszystkiego na pościel.
Od razu, gdy wszedł do sypialni zauważył, że jest w niej dużo chłodniej. Okej, skoro było lepiej dziewczynie w lekkim mrozie, to nic mu do tego. Tak się lepiej trzeźwiało. Sam wiedział, że od wysokiej temperatury mogło kręcić się w głowie, a to tylko prowadziło do gorszego kaca i najprawdopodobniej pawia. Szklanki i wodę łatwo było zlokalizować, gorzej byłoby z jakąś miednicą, jeśli żołądek Raisy postanowiłby się opróżnić właśnie tutaj, bez przenoszenia całej jej osoby do łazienki. Summa summarum – jemu chłodek nie przeszkadzał.
Gdy był już pewien, że Raisa napiła się i odstawiła bezpiecznie szklankę, zgasił światło i przeniósł się do łóżka. Wsunął się pod kołdrę, czując się przy tym odrobinę nieswojo, bo jednak cała ta sytuacja była dla niego czymś nowym. Nigdy nie miał tak długiej, dziwnej randki, która przypominała dwuosobową domówkę, z finałem w sypialni dziewczyny, koło której miał grzecznie spać.
- Powiedz mi, kiedy mam zamknąć okno – powiedział do niej cicho, przerzucając przez nią leniwie swoje ciężkie ramię. Musiała trochę zmarznąć, bo czuł wyraźną różnicę temperatur między ich ciałami. - Chcesz coś jeszcze? Ostatnia szansa, bo zasnę w trzy minuty – ostrzegł ją lojalnie. Normalnie zasypianie zajmowało mu rekordowo krótko, a co dopiero po alkoholu, a przynajmniej w przypadkach, kiedy nie zmenelił się do porzygu. Tym razem był jedynie wstawiony, wcześniej w dobrym humorze, a teraz już mocno senny. Chociaż czuł przy sobie mniejsze ciało Raisy, chyba na ten moment był zbyt leniwy, żeby chociażby przez myśl przeszło mu jakieś próbowanie. Przynajmniej takie miał myśli, dopóki dziewczyna nie postanowiłaby się kręcić gdzieś w okolicach jego dolnych partii ciała. Nie żeby miał mu się włączyć jakiś tryb gwałciciela, ale byłoby mu po prostu trochę wstyd.

_________________
angielski / rosyjski
Powrót do góry Go down
Raisa Yakovleva

Raisa Yakovleva
pracownik elektrowni


http://fortflorence.forumpl.net/t87-raisa-vyacheslavovna-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t123-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t124-raisa-yakovleva http://fortflorence.forumpl.net/t156-dom-yakovlevow#166

Rola : Przodownik pracy

Wiek : 31 lat
Orientacja : Heteroseksualny/a
Pochodzenie : Pietropawłowsk Kamczacki, Rosja
Liczba postów : 34


From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty27.11.19 18:59

Raisa całkowicie zdawała się zignorować pytania Konstantina i po może nie do końca świadomym przytuleniu się do niego, zasnęła. Albo może i miała zgon, ciężko stwierdzić.

Wiadomym natomiast było, że kiedy się obudziła, nie otworzyła od razu oczu, bo miała wrażenie, że już jej głowa pęka. Na początku zupełnie zapomniała o Konstantinie, dlatego kiedy dotarło do niej, że przytula coś ciepłego, automatycznie lekko odskoczyła. Trzymając się za głowę, ze ściągniętymi brwiami patrzyła na rudowłosego w swoim łóżku, zastanawiając się, jak daleko wczoraj posunęły się sprawy. Wtedy uświadomiła sobie też, że jej garderoba jest nienaruszona, a więc albo się ubrała ponownie w takim stanie, albo zwyczajnie spali obok siebie. Dopijając wodę, podeszła do okna i zamknęła je. Widocznie żadne z nich koniec końców tego nie zrobiło. Następnie przeniosła wzrok na mężczyznę, rozczulona tym widokiem. Cały czas uważała go za przystojnego, ale teraz doszła jeszcze ta "słodycz śpiącego człowieka". W tym stanie na pewno nie pomyślałaby, że był częścią mafii czy czegokolwiek innego połączonego ze światem przestępczym.
Raisa poszła szybko do łazienki, skąd wzięła swój szlafrok i korzystając z nowego źródła ciepła, pognała do kuchni. Tam w ciągu kilku minut zrobiła jajecznicę, z bekonem i cebulą, a do tego dwie kawy. Do kieszeni szlafroka włożyła sztućce, w jedną rękę wzięła dwa kubki, w drugą dwa talerze i opierając je o kubki, ruszyła do swojego pokoju. Ustawiła wszystko na biurku, po czym usiadła koło Yakovleva i zaczęła go delikatnie głaskać po głowie.
- Doberek, wstajemy! - powiedziała nieco "przesłodzonym" tonem głosu, ale jednocześnie ciszej, aby nie podrażniać własnego kaca.
Nachyliła się nieco i pocałowała go w policzek, po czym ruszyła w kierunku biurka, gdzie usiadła na krześle obrotowym i lekko się bujając na boki, zaczęła konsumpcję śniadania, nie spuszczając wzroku z gościa.
Powrót do góry Go down
Sponsored content






From Russia with love - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: From Russia with love   From Russia with love - Page 2 Empty

Powrót do góry Go down
 
From Russia with love
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fort Florence :: Scenariusze :: scenariusze :: retrospekcje-
Skocz do: